platforma blogowa portalu
nowiny

Gnój polski

Bo to już nie jest polskie piekiełko. Takim piekiełkiem nie chciałby zarządzać nawet Lucyfer, nie dałby rady. Tu nawet tragedia narodowa, nasza wspólna tragedia, obraca się w wojnę domową. Czy Amerykanie po zamachu z 11 września wznowili wojnę Północ – Południe? Ano nie wznowili, a tragedia WTC wręcz scementowała naród. Nasza tragedia narodowa stała się kolejną okazją, żeby skoczyć sobie do gardeł. A jeszcze kolejną – krzyż przed Pałacem Prezydenckim. I tak dwie wartości: śmierć i krzyż, przed którymi powinno się tkwić na kolanach, w milczeniu i pokorze, posłużyły do wzajemnego okładania się po pustych łbach.

Raport MAK. Kreml rzucili ten stos kartek nad Wisłę, zasiadł wygodnie w fotelach i bawi się świetnie patrząc, jak głupie polaczki wyżynają się w bratobójczej wojence. PiS robi w tym teatrzyku za najbardziej posłuszną pacynkę Kremla, co rusz rozpętując nadwiślańskie potyczki i podnosząc larum, że Rosja nas oszukała. Trochę historii najnowszej panowie! W 2001 roku nad Morzem Czarnym eksplodował rosyjski TU-154. Ten sam MAK szybko okrzyknął, że strąciła go ukraińska rakieta. Światowi eksperci orzekli, że raport MAK to kompletna bzdura. Rok 2002, atak terrorystyczny na Teatr na Dubrowce w Moskwie. Terroryści nie zdążyli odpalić ładunków wybuchowych, bo potraktowano ich gazem. Przy okazji zagazowano 130 zakładników, widzów teatralnych. Rok 2004, atak terrorystyczny w szkole w Biesłanie. W wyniku akcji rosyjskich służb specjalnych zginęło 400 ludzi, w tym 171 dzieci, a 200 osób uznano za zaginionych. Za te kretyńskie akcje nikt nigdy nie poniósł odpowiedzialności, bo przecież państwo Rosja zawsze działa słusznie i skutecznie. Ofiary gwałtów i mordów w wojnie czeczeńskiej dopiero przed Trybunałem w Strasburgu uzyskały sprawiedliwość, bo przez sądami rosyjskimi nikt ich nie chciał słuchać. Administracja tego kraju skompromitowała się nie raz w oczach opinii światowej i tylko głęboko naiwni mogli spodziewać się, że w raporcie MAK z katastrofy smoleńskie przypisze sobie choćby odrobinę winy. Tym bardziej dziwi święte oburzenie niektórych, że raport MAK brzmi tak jak brzmi.

I rzucił Kreml tę kość pomiędzy wygłodniałe prawdy psy nad Wisłą i patrzy sobie z rozbawieniem, jak błyskają kły w paszczach, a z gardeł dobywa się wściekły warkot. Tylko jakiej prawdy wygłodniałe i jakiej racji? „Racja jest jak dupa. Każdy ma swoją”. To w odniesieniu także do przyczyn katastrofy. To nie moje, to Józefa Piłsudskiego. Prezes Kaczyński ma nawet dwie dupy: na jednym oddechu orzekł, że całą winę za katastrofę ponoszą Rosjanie i dorzucił, że katastrofie winny jest Donald Tusk. Podliczając szacunki prezesa to jakieś półtorej winy: cała Rosjan plus część Tuska. Paranoja, sącząca się z sejmowej mównicy, nie ma już żadnej tamy, żadnych granic. Ani etycznych, ani estetycznych. I paranoja rozlewa się na Naród. „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”. To też Piłsudski. Niestety – wiecznie żywy.