platforma blogowa portalu
nowiny

Kampania kloaczna

Po elektoracie krążą słuchy, że kandydat Zdzisław Pupa wygrał z Kazimierzem Ziobro wyścig, po temu drugiemu tuż przed metą podłożono nogę. Powalony na bieżnię Ziobro nie zdołał się pozbierać, na pudło się załapał, ale trzeci wynik w wyścigu, w którym wygrywa tylko jeden, to żaden wynik. Zwycięzca przyjął honory i tytuł senatora, gratulacje i życzenia, ale w głębi duszy czuć musi (a przynajmniej powinien, skoro z ust nie schodzą mu wartości chrześcijańskie), że jego sztab szkoleniowy zrobił świństwo konkurentowi, więc zwycięstwo nie do końca uczciwe było. Bo też konkurencja sportowa najbardziej brudna i nieuczciwa ze wszystkich, Każdy chwyt dozwolony, i kłamstwo i potwarz, oszczerstwo i czarny PR. Wyskakujący, jak diabeł z pudełka dziadek z Werhmachtu na dwa dni przed wyborami prezydenckimi, albo „Ziobro w PZPR” na trzy dni przez uzupełniającymi do senatu.
Senator to brzmi dumnie. Są zaszczyty i ukłony, kolejki pod biurem senatorskim i czołobitność maluczkich, pierwsze miejsca na uroczystościach dożynkowych i zaproszenia na rauty „z okazji”. I mało kto pamięta, że taką pozycję osiąga się, dyskredytując konkurenta. Rzesze gotowe są ściskać ręce potwarcom, kłaniać się kłamcom, zabiegać o uwagę „mówiącym fałszywe świadectwo przeciwko bliźniemu swojemu”. Czy zwycięski kandydat budzi się rano z poczuciem winy, że jego zwolennicy wykończyli konkurenta kłamstwem? Czy ma przeświadczenie, że swoją pozycję zdobył strzałem w plecy konkurentowi? Czy już po zwycięstwie, świadom nieczystych chwytów swoich zwolenników Pupa miałby odwagę powiedzieć: „Kaziu, przepraszam za swoich trenerów?”. Czy komukolwiek ze 460 w Sejmie i 100 w Senacie przychodzi do głowy, że elektorat oczekuje po nich nieskazitelnej postawy moralnej. I czy rzeczywiście elektorat tego oczekuje? Wszak przywykł, że na te szczyty trafia się po trupach i swoich i wrogów. I nie są to trupy poległe w uczciwej walce. A na tych senatorskich i poselskich rękach ściskanych, długo utrzymują się ślady krwi i gó…na z kampanii wyborczej.