platforma blogowa portalu
nowiny

O wyższości politycznej bandyterki

Tyran ma tę przewagę znaczną nad demokratą, że nie musi liczyć się ze zdaniem bliźnich, może działać natychmiast i nie obowiązują go standardy współistnienia.

Kilkutysięczna banda facetów w mundurach podobnych do rosyjskich (jak rzekł z przekonaniem car Władimir Władimirowicz I), które można kupić w każdym sklepie z militariami (co zauważył car) w pojazdach opancerzonych i samobieżnych działach, dysponujących bronią szturmową (car nie podpowiedział, w którym sklepie z militariami można to wszystko kupić) zajęła Krym, co Unia Europejska potępiła. Banda, nie przejmując się słabym pipiskiwaniem Unii zajęła jednostkę rakietową, na co Unia Europejska wyraziła sprzeciw, banda siłą opanowała budynki administracyjne na Krymie, Unia zaapelowała, banda opanowała jednostkę rakietową, Unia zaprotestowała. Gdyby Władimir Władimirowicz I dał Unii w pysk z pięści, Unia pod długich debatach wydałaby oświadczenie, że było to nieuprawnione i niczym nieuzasadnione naruszenie międzynarodowym prawem zagwarantowanej nietykalności cielesnej Unii. Po czym dostałaby od cara w pysk „z liścia”, co Unię skłoniłoby do debaty, czy wydać z siebie stanowisko o tym, że danie Unii w pysk „z liścia” było niedopuszczalnym aktem ingerencji w nienaruszalność unijnych struktur.

Tymczasem nieśmiała dyplomacja przegrywa starcie z prymitywną siłą. Ufajmy, że w końcu albo prymityw na Kremlu się zmęczy okładaniem na odlew Brukseli i przestanie upokarzać Unię, albo Unia się ocknie i uczyni coś, co pozwoli nam się przestać wstydzić jej słabości.

PS. Przyjąwszy za swoją pokrętną logikę polityczną Kremla, pojawia się szansa na odzyskanie Królewca. Gdyby tak resztki królewieckich Niemców, z resztką królewieckich Polaków, przy wsparciu resztek królewieckich Litwinów zebrały się wespół, powołały własny parlament, ogłosiły referendum z opcją na przyłączenie do Unii Europejskiej, to niewykluczone, że wkrótce Obwód Kaliningradzki nazywałby się województwem królewieckim.