platforma blogowa portalu
nowiny

Erotyczne sny senatora

A to aborcja, a to in vitro, kwestie rozrodczości i biblijnego „mnóżcie się i napełniajcie Ziemię”, ostatnio senator (elekt?) Kazimierz Jaworski rycersko stanął w obronie czci niewieściej, piętnując publicznie telewizyjny program Top Model. Jak model, i w dodatku top, to trzeba się rozebrać. Senatorowi się nie spodobało, że na wizji golizną się epatuje. Nawet taką w ograniczonym zakresie. Zaprotestował publicznie, interweniował w KRRiT. Zasugerował, że uczestniczki programu molestowane są, co też mu się nie spodobało. To akurat słusznie. Tylko protest niesłuszny, bo molestowania nie potwierdziły panie rzekomo molestowane. Swą troskę o stan moralny Narodu rozciągnął na związki partnerskie, legalność tzw. tęczowych marszów, etc.
Zainteresowania zawodowe (bo parlamentarne) pana senatora zastanawiająco kręcą się głównie wokół płci, erotyki i spraw łóżkowych. Ordynus rzekł by, że wokół d..y się kręcą. Dziadek Freud mógłby na temat id i ego pana senatora trochę poświntuszyć.

Co Naród ma z tej senatorskiej krucjaty moralności? Co ma z niej Podkarpacie? Trochę zażenowania i ironicznych komentarzy reszty Polski pod adresem „bastionu PiS”. Od okołodu…ch zainteresowań pana senatora nie przybył ani jeden kilometr drogi, ani jedno miejsce pracy, podatki nie spadły ani o promil, pomoc społeczna nie dostała nawet złotówki więcej, za kraty nie poszedł ani jeden bandzior, nie pojawił się ani jeden inwestor. I nie wiadomo, czy po czteroletniej aktywności parlamentarnej senatora komukolwiek życje się lepiej. Za wyłączeniem samego senatora.

I tak sobie można mnożyć przykłady niespełnionych po senatorach oczekiwań. Nie trzeba się znać na prawie, polityce wewnętrznej i międzynarodowej, można nie mieć pojęcia o finansach państwa, strukturze społeczeństwa i gospodarce. Można nie znać się na niczym, żeby trafić do parlamentu. Okazuje się, że czasem wystarczy mieć kaznodziejski zapał, determinację krzyżowców, radykalizm księdza Skargi i – mandat w kieszeni.

Trochę nam się pomieszały w kraju role społeczne. Od kiedy Kościół zajął się bardziej biznesem niż ewangelizacją, polityka zaczęła przejmować propagowanie Słowa Bożego i umoralniać naród za pomocą instrumentów prawnych. Bo słaba nasza wiara, skoro trzeba na jej straży stać z paragrafem w zbrojnej dłoni. Ja – na przekór tym tendencjom – wciąż jednak wolę posłuchać dobrego kazania niż kolejnego senatorskiego oświadczenia Kazimierza Jaworskiego.

Komentarze (53) do “Erotyczne sny senatora”

  1. Tadeusz Kensy napisał(a):

    Rozumiem dlaczego Kazik Jaworski wygrał znów wybory: bo był najlepszym kandydatem, choć mniej w tym jego chwały, a więcej regionalnej “mizerii” w polityce. Gdyby nie specyficzny “układ” wygrałby znacznie wyżej; gdybym poszedł głosować, to bym na pewno głosował na niego. Równocześnie; nie rozumiem – jak można przez lata uprawiać zawód parlamentarzysty (Kazik nie ma akurat w tym najdłuższego stażu, choć 1. i 1/3. kadencji to też sporo) i pozostawać wyłącznie pozbawioną ambicji, aspiracji i autorytetu, niemą lub najwyżej kopiującą to i owo z Internetu “maszynką do głosowania”. Nasz Kazik, który o parlamentarnej pracy większego pojęcia nie ma, bo nie ma nawet czasu, by się jej nauczyć – chciałby, a może czuje, że musi, od czasu do czasu coś od siebie powiedzieć. I wtedy następuje sprężenie zwrotne; nie mówi o “pracy”, bo słabo się orientuje, co w niej się aktualnie ciekawego lub ważnego dzieje. Co mu więc zostaje? Podobnie jak i biorący się co jakiś czas za pisanie red. @Plęs – “sięga” do tzw. “tyłu” własnej głowy. I co tam znajduje? Zwykle to; co w czasie ostatniego wspólnego śniadanka nader mocno martwiło, albo i złościło Szeryfa lub któregoś z jego zastępców. No i tyle: te @Plęsa brednie o snach, Freudzie, i o świecie kręcącym się Kazikowi rzekomo koło damskiej (no bo czyjej?) d… są akurat na poziomie jego skromniutkiego, redaktorskiego rozumku. A wyobrażenia o wypełnianiu przez senatorów swych misji poprzez budowanie dróg, wyłapywanie bandytów i ściąganie inwestorów – bierze chyba bardziej z kiepskich spotów wyborczych, niż z norm ustrojowych. Już średni poziom oleum w głowie nakazywałby, by nie lekceważyć ogromnej liczby lokalnych i regionalnych inicjatyw, których pomysłodawcą i spirytus movens był i jest nadal Kazimierz Jaworski, choćby nawet i co do providera Internetu, z którego usług dziś korzysta prywatnie red. Plęs. Jest może prawdą, że w tym wszystkim Kazek się już teraz nieco, a może nawet – bardzo, pogubił, ale zasług i sukcesów, z których wiele przetrwało do dziś byle miernota mu na pewno nie odbierze. Ja sam – nie oglądam Top Model, nie słucham Nergala; moje liczne dzieci – też nie. Nie sądzę, by publiczne eksponowanie – nawet typowej dla show-biznesu – nasyconej erotyzmem asymetrii w sytuacji młodych (choć już pełnoletnich) “kandydatek” i gwiazdorskich “organizatorów” było moralne. Ale dlaczego głos zabiera akurat Kazik, który niedawno nie dostrzegał niczego złego (oprócz; “ataku na Kościół”) w seksualnym wykorzystywaniu przez księdza Romana J. z Małej powierzonych jego duszpasterskiej opiece nieletnich dziewcząt? I na koniec; muszę się zgodzić z Andrzejem Plęsem w tym jednym, że tak bardzo brakuje dziś świetnych katechetów, czy nawet kaznodziei, wykonujących dobrze swoje obowiązki za (brutto) 2.400 miesięcznie, że nie powinno się podejmować ryzykownych eksperymentów zastępowania ich kiepskimi parlamentarzystami za 24.000. Tym bardziej, że mają oni swoje obowiązki, z których nikt, ani nic nie powinno móc ich zwolnić. Z drugiej strony: Vox Populi – Vox Dei, ale może i odwrotnie?

  2. nasciturus napisał(a):

    Panie Plęs weź idź pan na ryby, napij się wódki i napisz coś mądrego. Albo w ogóle nic pan nie pisz bo im mniej głupoty tym większa nadzieja, że jeszcze ktoś kupi nowiny. Pan nawet nie wie co to jest modlitwa powszechna a wypowiada się o jakości ewangelizacji. Nie wiem dlaczego pan Jaworski nie zna się na niczym. Może to jakieś kompleksy bo kto jak kto ale Jaworski zrobił bardzo dużo dobrego. Na czym pan się zna? patrząc na pana mierne wypociny o detektywie p. można by rzec że najlepiej się panu pisze o d….ch. Panie T. buzia jeszcze nie obita ? :)

  3. Grażyna napisał(a):

    @nasciturus- co poseł Jaworski zrobił dobrego? prosze koniecznie w punktach.

  4. Tadeusz Kensy napisał(a):

    @Grażyna; Jaworski nigdy nie był posłem. Dobrze niektórzy mówią, że nie ma głupich odpowiedzi, ale często głupie bywają pytania …

  5. Grażyna napisał(a):

    @Tadeusz- ojtam, ojtam czepiasz sie Pan. @nasciturus- co dobrego zrobił senator Jaworski? w punktach koniecznie prosze.

  6. nasciturus napisał(a):

    Grażyna zdaje się, że ze mną nie dyskutujesz ? Poza tym spójrz na gminę chmielnik i dolinę strugu.

  7. Grażyna napisał(a):

    nasciturus, no wiesz, kobieta zmienną jest… prosze o konkrety, co dobrego senator Jaworski zrobił w gminie Chmielnik i w dolinie Strugu? koniecznie w punktach.

  8. Grażyna napisał(a):

    no cóż… brak odpowiedzi jest również odpowiedzią. Pan senator Jaworski nic dobrego nie zrobił dla naszego regionu. W związku z jego senatorowaniem nie przybyło ani jednego kilometra autostrady, nie spadło bezrobocie, nie przybyło inwestorów (cytując za Szanownym Panem Redaktorem). Możemy jedynie poszczycić się tym iż ów Jaworski zaistniał w mediach z powodu bezpardonowej krytyki programu Top Model. Och jakaż to “promocja” dla podkarpacia. Dziwne, ze jakoś wszystko zamilkło? I nie ma wszechobecnego, jedynie sprawiedliwego Tadeusza Kęsnego co to niby panu bogu świeczke a diabłu pół litra?

  9. Tadeusz Kensy napisał(a):

    Służę @Grażyno, kobieto o pozbawionym tradycji imieniu będącym wyłącznie wytworem romantycznej fantazji Wieszcza; ale mnie nie poganiaj, bo pomyślę, że się tego od @Kwiatka nauczyłaś … . Więc najpierw jednak o tym, że niby to ja – tu “świeczkę”, a tam “połóweczkę”? Wiesz, ten Wieszcz od Twego imienia radził, by “widzieć i opisywać” (pewnie jeszcze “po drodze”: myśleć, dociekać, analizować, rozumieć, itd.), i ja właśnie; może nieudolnie, może niejasno i mało dowcipnie – ale staram się to właśnie robić. W przeciwieństwie do tegoż Wieszcza główny guru Twoich Czerwonych Braci nawoływał głównie do “zwierania szeregów” i to już widocznie do dziś niedobitkom czerwonej hołoty zostało. Inaczej nie rozumieją, nawet sobie nie wyobrażają, że własne opinie mogą być rzetelne, wyważone, że można o czymś dobrze, a o czymś innym – źle, bo to często – po prostu – najbliższe rzeczywistości. Chcesz, żeby w punktach wymienić niektore, wazniejsze, publiczne dokonania i sukcesy Jaworskiego? Proszę bardzo: - Już w roku 1991 zorganizował spółdzielnię telefoniczną, która jako pierwszy niezależny operator w Polsce otrzymała koncesję i pierwsza zaczęła legalną działalność usługową w bardzo szerokim zakresie, w tym jako pierwszy poza dużymi miastami wprowadził np. system “kardio- med” i wiele innych , - Potem reprezentując tą spółdzielnię założył spółki (w roku 1994, gdy władzę odzyskali Twoi komuniści – to już nie mogły być spółdzielnie!) w Mielcu, Dębicy i Brzesku, które dziś są ważnymi ogniwami w siecu usługowej “Multi Mediów”, - Był inspiratorem i organizatorem spółki INTERTELE, która np. do dziś dostarcza Internet @Plęsowi,jako pierwszy w Polsce; “sprowadził” szerokopasmowy Internet poniżej poziomu powiatu. Projekt rozbudowy sieci Internetu szerokopasmowego, który obecnie nie może jakoś “zaskoczyć” był koncepcyjnie budowany przez ekspertów Banku Światowego w … Chmielniku, - Zainspirował uruchomienie nieczynnego od lat młyna w Chmielniku, do dziś prowadzonego przez założoną w roku 1991 spółdzielnię “EXTRA”, - Nie mając na to środków – zbudował “cudem” gminną oczyszczalnię ścieków w Chmielniku opartą na biologicznym systemie “Lemna”,a także doprowadził do wspólnego dla 4. gmin systemu wywozu śmieci, - Rozwinął szeroko w gminie instytucje opieki społecznej: dom starców, dom samotnej matki, dom dla rodzin alkoholików; potem także społeczne placówki oświatowe: gimnazjum, a nawet liceum, - Zagospodarował szereg popadajacych w ruinę obiektów: m. in.: dawną lecznice weterynaryjną w Woli Rafałowskiej, na bazie której zorganizował ostatecznie ZAZ (!!) i zrujnowany dwór w Błażowej, gdzie dziś; po odbudowie mieści się Towarzystwo Rolno – Przemysłowe “Dolina Strugu” ( które wcześniej też założył!) i kilka innych lokalnych społecznych inicjatyw, - Spowodował w Chmielniku i w okolicy ogromny “boom” na działki budowlane, budując gęstą sieć łatwo dostępnej infrastruktury technicznej i socjalnej, - Został wyróżniony prestiżowym tytułem “Innowatora społecznego” przez elitarną, międzynarodową organizację ASHIOKA, zdobył wiele innych nagród i tytułów, jego wielkim admiratorem był swego czasu np. … red. Stefan Bratkowski, - Zorganizował (znów cudem, bo nie miał kapitału w dostatecznej ilości!) spółkę “Chmielnik – Zdrój”, która w pewnym okresie (może i niezbyt ostroznie) zatrudniała ponad 600 osób (!!!!), a dziś jeszcze utrzymuje zatrudnienie na poziomie ok. 250 etatów, - “Ściągnął” do Gminy (z różnym skutkiem i powodzeniem) kilku biznesmenów i firm, - Współpracuje przy kilku skutecznych i imponujących regionalnych projektach “CARITAS”, - Dość skutecznie zabiega o realizację w kilku powiatach tzw. “Projektu Szwajcarskiego”. ITD. ITP. – nie będę przynudzał szczegółami. I pamiętaj @Grażyno, że jeśli i o to mnie poprosisz, mnie do tego też “wywołasz” – to w następnym “komentarzu” z wielką radością sporządzę Ci listę różnych, znanych mi, na ogół żałosnych przekrętów i matactw różnych Twoich bolszewickich kumpli, którzy poza to, i głośne pyskowanie – nigdy nie wyszli. Zacznę pewnie od tow. Ciesielskiego, którego ktoś pierwszy raz pokazał mi jeszcze wtedy, gdy w nieodłącznym czarnym sweterku w szpic spod którego wyzierał tandetny, pomięty czerwony krawacik – szkolił się dopiero pilnie u “starszych towarzyszy” jak “zagospodarować” słynny “Klucz”, czyli inaczej – “moskiewskie pieniądze”… Teraz już – pozdrawiam!

  10. Grażyna napisał(a):

    @Tadeusz- i to wszystko? no nie wiem czy działalność senatora Jaworskiego jest aż tak imponująca? …chociaż dobre i to. Proszę sobie darować te drobne złośliwości pod moim adresem. Nie wiem o czym Pan pisze odnośnie moich rzekomych czerwonych braci, tudzież czerwonych kumpli. Gdy komuna upadła chodziłam jeszcze do szkoły. Wesołego Halloween Panie Kęsny:)

  11. Grażyna napisał(a):

    ups…dopiero teraz zauważyłam, że przekręciłam Pana nazwisko…sorry Panie Kensy:)

  12. Tadeusz Kensy napisał(a):

    Niestety @Grażyno; w przeciwieństwie do amerykańskich – nasze upiory wcale nie są wesołe i zabawne. Zbyt często są nadal ohydne, podłe, czasem; jeszcze straszne. Wciąż wpływają na nasze życie, a nawet – i same żyją. Ja życzę Tobie chwili refleksji w dniu (zwyczajnie) zmarłych. I jestem pewny, że co najmniej kilka razy odmówisz w ich intencji – modlitwę? A może i o swoje własne “sprawy” zadbasz; wiesz: jest wtedy szansa na “odpust zupełny” i takie tam rzeczy ( i tu @zz pewnie zaprotestuje, że tak je nazywam!). Bo przecież – tak naprawdę – niewiele się zmieniło od czasów, gdy Janek Kelus śpiewał swoją “Piosenkę o drugiej Polsce”: “Wierzący co wierzą, że muszą być w Partii Bo żona, bo dziecko, bo raty, bo maluch; Partyjni, co chyłkiem przyjmują komunię, Bo bony na cukier, bo bony do raju – Zbudować dziś mają tę DRUGĄ, choć pierwsza Dla jednych jest gorsza, Dla drugich jest lepsza Żeby urosła, żeby urosła w siłę I żeby żyli i żeby żyli lepiej, Sięgną do rezerw ludzkiego potu w czynie Jedni łopatą, a drudzy – w komitecie Ci wszyscy co mówią, że nic się nie zmieni, Bo z jednej jest Rosja, a z drugiej jest Niemiec, Bo burdel, bo Żydzi, bo Polak się leni, A kto się wychyla to zwykły szaleniec; Zbudować dziś mają tę DRUGĄ, choć pierwsza Dla jednych jest gorsza, Dla drugich jest lepsza A gdy urośnie, a gdy urośnie w siłę, Będziemy żyli, będziemy żyli lepiej Jedni od drugich, każdy co zechce kupi Jeden w Pewex-ie, a drugi – gdzieś w GS-ie Mężczyźni o twarzach umęczonych wódką Z plakatów „ON PIJE, MY ZA TO PŁACIMY”, Kobiety w codziennym zmęczeniu i smutku – W kolejnych kolejkach – przywieźli, rzucili; Zbudować dziś mają tę DRUGĄ, choć pierwsza Dla jednych jest gorsza, Dla drugich jest lepsza A gdy urośnie, a gdy urośnie w siłę, Będziemy żyli, będziemy żyli lepiej Jedni od drugich, każdy co zechce kupi Jeden w Pewex-ie, a drugi – gdzieś w GS-ie Staruszki w przytułkach i starcy na studiach Bo punkty, bo stary, bo lata do renty, Zarobić do Szwecji, odpocząć do Grecji, Po pierwszym zawale działacze studenccy Zbudować dziś mają tę DRUGĄ, choć pierwsza Dla jednych jest gorsza, Dla drugich jest lepsza A gdy urośnie, a gdy urośnie w siłę, Będziemy żyli, będziemy żyli lepiej Jedni od drugich, każdy co zechce kupi Jeden w Pewex-ie, a drugi – gdzieś w GS-ie” Pzdr!

  13. nasciturus napisał(a):

    Grażyna a teraz ty wymień zasługi posłów bądź senatorów PO SLD czy też PSL z Podkarpacia ( dla Polski nawet nie pytam bo nie ma ich wcale). Poproszę o coś więcej od pani zwyczajowego tromtadractwa. W przeciwieństwie do pana T. nie znam osobiście pana K. Jaworskiego ale osobiście odczułem i odczuwam pozytywne efekty jego działań. Jak dla mnie błędem było, że pan Jaworski porzucił gminę na rzecz senatu. Myślę, że lepiej by się sprawdził jako prezydent np Rzeszowa. Ale możliwości takich nie ma więc w dalszym ciągu cieszmy się czerwonym “do roboty, k…wa” Tadeuszem. Jeśli wg Ciebie wymienione przez pana T. osiągnięcia pana Jaworskiego to mało, to proszę wymień zasługi twoich wybrańców.

  14. Grażyna napisał(a):

    @nasciturus- nie bądź złośliwy, jak będzie mi się chciało to wymienię. Teraz idę na groby moich dziadków i za radą Pana @Tadeusza pomodlić się w ich intencji. Za siebie nie muszę bo obiecała to uczynić Pani@zz na kółku różańcowym. To bardzo ładnie z jej strony. Nie uważasz?

  15. Tadeusz Kensy napisał(a):

    Szanowny @nasciturusie! Co prawda, to prawda, co zasługą – to zasługa, ale z drugiej strony: Dlaczego chciałbyś sprowowadzić na nasz Rzeszów kolejne nieszczęście? Bo może masz rację, że szkoda, iż Kazek Jaworski “poszedł” do Senatu, gdzie posiadł ( a może tylko – udoskonalił?) typowe dla nieomylnej i jedynie słusznej, a do tego głównie przez siebie samą stygmatyzującej się “prawicy” cechy (jak je ostatnio wymienił w “PlusMinus” nagle “zawrócony” po raz kolejny w nieco inną stronę Piotr Zaremba): bylejakość, pychę i niechlujstwo. Ale “pójść” z gminy, to raczej musiał, może i zgodnie z zasadą, że najczęściej wygania się proroków z własnego kraju? Różnica między tym, co kto “potrafi”, co “umie”, co mu “wychodzi”, czego “chce”, do czego się “nadaje”, w czym mógłby się “realizować” – a co “musi”, jest czasem wręcz przepastna. A co do Miasta – to ja tak sobie niezmiennie myślę, że najlepszym kandydatem normalnie, dość szeroko rozumianej “prawicy” byłby jednak dr Krzysiek Kaszuba… Pzdr!

  16. Tadeusz Kensy napisał(a):

    @Grażyno; jak dla mnie – bingo! Odtąd będę Cię już tylko (może ewentualnie – na przemian) cenił i szanował. Za Twoją szczerość. Bo to Twoje: “jak będzie mi się chciało to wymienię” jest właśnie tym, co najbardziej typowe dla pewnej formacji mentalnej, do której akurat i Ty czujesz jakąś silną, grzeszną skłonność. Pamiętam z dzieciństwa, ze jus w kolebce mi o tym babko cytali: „A, ja myśle, ze panowie duza by juz mogli mieć, ino oni nie chcom chcieć!” (Czepiec do Dziennikarza). Następujące po Wyspiańskim pokolenia młodych (wszyscy zawsze kiedyś byliśmy młodzi!) radykalnych, ideowych i “społecznie wrażliwych” (teraz takich reprezentuje zapewne głównie Piotr Ikonowicz i syn Wandy Nowickiej) dołożyły jeszcze do tego sakramentalne: “A cio ja z tego będę miał?”. Może i dobrze, bo; jak kapitalizm, to kapitalizm! Ze smutkiem – pozdrawiam …

  17. Gierymski napisał(a):

    @Plęs pląsa w plęsawisku taniec świętego Wita. Taki sam bełkot i toczenie piany. I bardzo martwi się PiSem i jego senatorami że źle rządzą w Polsce. Tak wynika z jego jajecznicy artykułowanej słowem pisanym. Przespał wybory powszechne z 9 października i sądzi że to to Prawo i Sprawiedliwość zdobyło władzę i puszcza do prasy i internetu przygotowane na tę okoliczność swoje wypociny. Otóż Panie Redaktorze Plęs – stare wróciło i nie wolno popełniać takiej pomyłki poniewaŻ NARAZI PAN ŚMIERTELNIE SWOJĄ GAŻĘ ZA PISANIE PIRAMIDALNYCH GŁUPSTW!

  18. Koń Karino napisał(a):

    A ja żądam od niejakiej Grażyny (koleżanki Margoli),aby w punktach wymieniła wszystkie przedsięwzięcia prowadzące ją do przekroczenia IQ=88. P.S. Tylko konkrety proszę!!!

  19. Grażyna napisał(a):

    Ty sobie możesz żądać… zatrzymania autobusu w Koziej Wólce na przystanku na żądanie…he,he.

  20. rze-nyc napisał(a):

    Pan Tadeusz Kensy zapomnial o najwiekszym osiagnieciu Pana Jaworskiego. I to odbilo sie szerokim echem w calym kraju. W porozumieniu ( czytaj “na polecenie” ) z miejscowym proboszczem wprowadzil zakaz handlu alkoholem na terenie calej gminy. UHH , to byl strzal , wszystkie media a tym donosly. Panie Tadeuszu, i te nie -rezimowe tez:))

  21. Syczek napisał(a):

    @Grażyna, żądam – przestań kopać się z koniem!

  22. Tadeusz Kensy napisał(a):

    @rze-nyc; Tak, to była ciekawa sprawa. Kazik jest już od dawna (choć bynajmniej nie od zawsze) zadeklarowanym abstynentem. Zawsze jednak dobrze wiedział, że alkohol ma bardzo różne “twarze” i że czasem bez niego ważnych spraw załatwić się nie da. Widziałem więc już Kazika roznoszącego w wiklinowym koszyku po sali butelki, choć od kiedy go znam, tj. od roku 1989 sam nigdy nie pił. Prohibicja na terenie gminy to nie był wcale łatwy “projekt” – wymagała odpowiednio “skonstruowanych” uchwał rady i jakoś do swojej “misji” potrafił wójt, przynajmniej do końca swojego urzędowania, większość członków rady przekonać. Sam tez musiał się bardzo w swoich decyzjach “gimnastykować”, by nie zostały uchylone przez któregoś ze zmieniających się wojewodów. Ale jakoś sobie z tym radził. Dobrze pamiętam, ze niektórzy się burzyli, klęli pod nosem, a sklepikarze z gmin ościennych zacierali ręce. Do dziś pamiętam nawet nazwiska zdecydowanych zwolennikow i zagorzałych przeciwników. To wszystko było, oczywiście, mocno kontrowersyjne, ale – i to trzeba podkreślić, a nawet temu przyklasnąć – nie wychodziło chyba poza “cywilizowany” sposób przenoszenia osobistych przekonań na grunt spraw publicznych.

  23. Grażyna napisał(a):

    @Syczek- kopanie się, no może nie z koniem ale po kostkach to przypadłość pisu. Kopie się Ziobro z Kaczyńskim, ten mu kopa oddaje, dokopuje Ziobrze Hofman, Cymański kopa bierze na klatę…i tak w koło, kto kogo wykopie z PiSu. Stawiam na “naczelnego transplantologa IV erpe” Ziobrę…

  24. nasciturus napisał(a):

    Grażyna wymień te zasługi. Przecież jakieś na pewno znasz.

  25. Grażyna napisał(a):

    @nasciturus robaczku- zasługi Ziobro? nie znam żadnych. No popatrz… wykopali “gwoździa” z pisu.

  26. nasciturus napisał(a):

    Robaczki to ty masz w zębach albo jelitach. Od tygodnia nie potrafisz napisać choćby jednej zasługi swoich wybrańców. Bo po prostu ich nie ma. Albo w telewizji jeszcze nie podpowiedzieli.

  27. Grażyna napisał(a):

    nie mam robaczków @nasciturus, o swoje uzębienie dbam,czego nie można powiedzieć o tym co chciał był zostać prezydentem a potem ponownie premierem A zasługi na ścianie wschodniej? no to masz… jedno z wielu… http://www.polskawschodnia.gov.pl/

  28. Sensor napisał(a):

    @Grażynko masz już chyba zaniki pamięci i zapominasz jaki kociokwik powstał po wyborach pomiędzy Słoneczkiem Andów a hieną cmentarną Schetyną! A także pomiędzy Prezydentem RP Komoruskim a tymże wymienionym już Donaldino. I tak można by jeszcze ciągnąc tą litaniję niekompatybilności wewnątrzpartyjnej w PO, ale jaki kóń jest kużden jeden widzi. Jest to tym bardziej groźne dla Polski w tym również dla Ciebie że to dotyczy partii rządzącej już drugą kadencję gdzie panuje tylko prywata a nikt nie myśli pro publico bono.

  29. Grażyna napisał(a):

    @Sensor- nie jestem aż tak emocjonalnie związana z po jak ty z pis…jest mi to obojętne czy Schetyna będzie marszałkiem sejmu, czy na otarcie łez dostanie tekę ministra? wicepremiera? Zawsze mam wyjście awaryjne…SLD, Ruch Palikota. Daruj sobie te…co jest dla Polski groźne…? Większej groźby dla Polski niż PiS- nie było.

  30. Tadeusz Kensy napisał(a):

    Z niedawnej wypowiedzi Piotra Mularskiego: ” Polska jest dziś podzielona na dwa plemiona, które nawzajem się zwalczają. Mówienie o tym, że “przyjdą nowe pokolenia”, to niestety zaklinanie rzeczywistości. Nowe pokolenia już są i powielają znany im schemat podziału na wrogie sobie obozy.” A wbrew pozorom; to wcale nie rzetelne “ideologie”, czy “światopoglądy” tworzą i umacniają te podziały swoją różnorodnością i wzajemną nieskłonnością do kompromisów. Jest znacznie gorzej. Nic nie znaczących, przypadkowych wyborów dokonuje się coraz częściej wyłącznie dla taniego efektu, pod którym nie ma absolutnie nic więcej. Niektórzy “plemieńcy” nie rozmawiają z obcymi, inni gotowi są wspaniałomyślnie ich wysłuchać. Co jednak ważniejsze, lub, co – “pierwsze”: gotowość do tego, by słuchać, czy dojrzałość do tego, by z sensem – mówić ? I jak już “pogadamy”, albo tylko “posłuchamy” – czas się obrazić, albo choćby poczuć skrzywdzonym, sponiewieranym, zranionym. Ale tak naprawdę – to zwykle ci niby “zranieni” ranią się sami, a rzekomo “raniący” spełniają tylko rolę lustra, przed którym i tak czasem przychodzi stanąć twarzą w twarz …

  31. Sensor napisał(a):

    @Tadziu mówiąc prościej im bardziej jest zaakcentowana różnica między zwolennikami różnych obozów politycznych tym lepiej to świadczy o autentyczności życia politycznego. Jest to wyraz również tego że …”jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy..”. Bezemocjonalnośc w podejściu do ważnych tematów społecznych to wyraz obumierania sił witalnych społeczeństwa które już nie umie czy nie może się bronic. Tak wyglądały zwyciężone przez totalitaryzm sowiecki społeczeństwa i narody Kraju Rad. Więc te pęknięcia powinny cieszyc a nie wywoływac stany depresji. Świadczą bowiem że walka między złem i dobrem w Polsce toczy się nadal pomimo mieszania w głowach masom przez mass media, oraz zdrady pseudoelit świeckich i kościelnych. Zresztą ten podział Polaków na “dwa plemiona” to nic nowego. Jak długo pamiętam w PRL-u zawsze byliśmy “my” i “oni” i oni byli silniejsi i mieli zawsze lepiej, a wcale nie było ich tak znowu mało. “Oni” wrócili przepoczwarzając się pokoleniowo ze starych komunogenotypów w nowe, tożsame ze starymi poczwarki, zwiększając jeszcze się liczbowo, oraz doskonaląc metody. Nihil novi Mocium Panie.”Ideologie” wbrew przypuszczeniom odgrywają drugorzędne role w tej “niby” liberalnej części. To po prostu znana od początku materialistyczna pazernośc na posiadanie i władzę idące w poprzek prawu i sprawiedliwości!

  32. Syczek napisał(a):

    Droga Grażyno@bądź tak łaskawa i ukaż mi proszę na czym polega ta groźna dla Polski rola PiS. O ile mi wiadomo nie była to i nie jest partia rządząca z pośród przedstawicieli której wyłania się premiera, wicepremierów, ministrów obsadza się praktycznie WSZYSTKICH nawet najdrobniejszego chowu urzędników państwowych. Ci ludzie realnie i praktycznie jako jedyni rządzą państwem. PiS jest partią opozycyjną z mniejszością sejmową i praktycznie nie może się już od lat nawet sprzeciwiac posunięciom rządu. Taka partia roślina. Więc na czym polegają i do czego się odnoszą Twoje słowa …”Większej groźby dla Polski niż PiS- nie było”? Czy to czasem nie początek fanatyzmu z Twojej strony “światło cmiący”?

  33. Tadeusz Kensy napisał(a):

    Ale, ale @Sensorze; to wszystko jest w rzeczywistosci inne i bardziej skomplikowane. Choćby i to, że – “kiedy my żyjemy” … Pzdr!

  34. Koń Karino napisał(a):

    A ja z IQ=88 wymazuję Grażynie gumeczką ósemeczkę i zostawiam jej pojedyncze osiem.

  35. Klacz Karino napisał(a):

    @Koń Karino: Wy tam w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim nie macie co robić w godzinach pracy? Może czas na redukcję zatrudnienia? Przełożony Konia Karino wie, że wykorzystuje się łącza PUW do powyższych celów? Nikt go jeszcze nie powiadomił? Da się zrobić.

  36. Tadeusz Kensy napisał(a):

    @Klacz Karino; Fuj! Zazdrosna kobyła w tobie zarżała? Tylko dlaczego – głosem osła? Choć z drugiej strony; oczywiście, że z tym IQ to @Koń Karino “przegiął”, choć przeciw samym “gumeczkom” – @Grażyna zapewne nic nie ma?

  37. Grażyna napisał(a):

    @Tadeusz- czy Pan podobnie jak senator Jaworski miewa sny erotyczne? W pana starczym wieku to już chyba nie przystoi. Chociaż…skoro członki odmawiają posłuszeństwa zawsze można napędzić wyobraźnię…nieprawdaż?

  38. sensor napisał(a):

    @Klacz Karino czy urwałaś się z “Folwarku zwierzęcego”!? Reprezentujesz ten sam typ groźby i nadzoru,stosowany celu unicestwienia szeroko zamkniętych ust wolności wypowiedzi.

  39. Syczek napisał(a):

    @Grażyna ile lubieżności zawartych jest w Twoich wypowiedziach. Obiecaj że na wiosnę popuścisz wodze hormonom!

  40. Tadeusz Kensy napisał(a):

    Prawdaż @Grażyno, trochę prawdaż, choć nie tyle sobie “napędzałem wyobraźnię”, co z cała powagą nawiązywałem jedynie do Twoich nie raz wyrażanych przekonań z zakresu “edukacji” i “profilaktyki”. Więc może jednak nieco pofolgowałaś sobie ponad miarę z tym samopochlebieniem? Ale, ale – tak w ogóle, to zabawnie jest z tym “starczym wiekiem”. Starożytni Egipcjanie nie doczekiwali ponoć “czterdziestki”, Piastowie – “pięćdziesiątki”. Główny bohater “Lamparta” (nowe polskie tłumaczenie woli “Geparda”) G.T. di Lampedusy – książę Fabrizio Salina; dobiegający krańca swoich barwnych oraz obfitujących w wydarzenia dni i chętnie drzemiący co rusz w swoim fotelu (co jednak nie przeszkadza mu, by od czasu do czasu odwiedzać z obopólną satysfakcją pełną wdzięków aktoreczkę) ma (według fabuły powieści) lat … 48! To taki on i był starzec, jak i ja teraz, choć te “48″ minęło już mi dość dawno. Pzdr!

  41. Horacy napisał(a):

    Walka pokoleń na blogu trwa. Co po takich różnych @Grażynach mogą spodziewać się Seniorzy w najbliższym czasie. Głównie ze strony wreszcie całkowicie wolnych mediów (zależnych tylko od reklamodawców, czytaj establishmentu i od polityków sojuszu PSL-PO). Po pierwsze, media dowiodą niezbicie że większości seniorów (poza chlubnym wyjątkiem byłych współpracowników PZPR) przeżycia wojny, walka o niepodległość, obozy koncentracyjne i utrzymywanie miłości do Ojczyzny w niesprzyjających warunkach, całkowicie pomieszały w głowie. Babci, która jako sanitariuszka oglądała, jak jej kolejni bracia giną w Powstaniu, pani Olga Lipińska w kabareciku wytłumaczy, jak zły jest polski patriotyzm, jak głupie było Powstanie i że była Ona, chce czy nie, tak naprawdę całe życie antysemitką, a o tym do kogo strzelał Dziadek to już lepiej nie wspominać. Wszystko to wyśpiewa tańczący kabaret – Hej ho Babciu nie bądź głupia, odrzuć czarnych – kochaj Tuska. Hej ho przyznaj, Polak wredny i pijany. Wiwat Niemcy wiwat pany! (Sądzę, że poezja będzie równie wysokiego lotu jak w moim przykładzie, muzyka ta sama co zawsze.) Po drugie, nauczy się seniorów, na czym polega pluralizm w demokratycznym państwie. Jak się da, to zamknie się usta niezależnemu od establishmentu Radiu Maryja. A jak się nie da, to w formie dowcipu, zapewne przedniego, zaapeluje się do wnuków, by w ramach ratowania Polski zabrali Babciom i Dziadkom radioodbiorniki. Niech wreszcie oglądają to, co każdy szanujący się wykształciuch.

  42. Tadeusz Kensy napisał(a):

    Na szczęście “Kabarecik” nie jest obowiązkowy, więc właściwie to nie jego dotyczy problem, bardziej za to tego, czy ta publiczność dostaje gdzieś rzeczywiście sensowną alternatywę. Gorzej, znacznie gorzej – bo tu nie ma nawet szansy na jakikolwiek wybór – z np. nauczaniem historii, bo to przedmiot obowiązkowy, a na całym naszym Podkarpaciu od dziesiątków lat ogromna większość nauczycieli przedmiotu wychodzi nieodmiennie z rąk politruka, byłego sekretarza KW PZPR – Włodzimierza Bonusiaka. Nie ma żadnego, absolutnie żadnego znaczenia; jakiej jest on narodowości, albo jakiego koloru jest jego podniebienie, ale – czego uczy swoich studentów, a ci potem z kolei – swoich uczniów. Wielu z dziś narzekających i pomstujących o zemstę do nieba – w historycznym czasie, gdy można było przeprowadzić z poszanowaniem art legis dekomunizację, deubekizację i lustrację – spostrzegło wtedy swoją życiową szansę (i dla prywaty nie zawahało się z niej skorzystać!) jedynie w dogadywaniu się z ludźmi “starego rezimu”. I zostawny na chwilę “dyżurnych” i zupełnie już wyświechtanych na taką okazję: Wałęsę, Mazowieckiego, Michnika i Geremka, ale choć przez chwilę rozejrzyjmy się uważnie wokół, tu u nas, bliżej. Bonusiaka np. “nobilitował” swoją z nim współpracą chodzący w nimbie opozycjonisty Draus, i była to “cena” za “przyśpieszenie” i “rozwinięcie” własnej kariery naukowej. Wiele zupełnie identycznych zdarzeń; dotyczących nie tylko sfery administracyjnej i zarządczej, ale także z zakresu ochrony interesów państwa, prywatyzacji, itd. – można znaleźć w życiorysach ogromnej większości dawnych “solidarnościowców” i luminarzy dzisiejszej tzw. “prawicy”: Sieczkosia, Alota, Stręka, Buczaka, Filipczyka, nie mowiac już nawet o “politykach” wylęgłych po “okrągłym stole”. Innym; poważnym i realnym, ale też niezbyt odległym od powyższego, problemem jest zatrważająca “mizeria” poziomu szkolnej katechezy, i powszechnej ewangelizacji duszpasterskiej, która też coraz częściej wyraża się w pustych oratorskich popisach kiepskich kaznodziejów, rozwiązywaniu problemów “społecznych” typu: “kto-kogo i za ile”, oraz w przejawach bardzo źle rozumianego solidaryzmu grupowego. Jeśli dołożymy do tego jeszcze, że konstytucyjne “bezpieczniki”, jak choćby IPN, który miał stać na straży sprawiedliwego i obiektywnego interesu narodowej pamięci historycznej, a częściej realizuje doraźne interesy własne i swoich mocodawcow – właściwie nie funkcjonują; to możemy z grubsza uznać, że zakreślamy w miarę sensowny obszar problemu. Ale to trudne; jeszcze trudniej wtedy poważnie rozmawiać, analizować, wnioskować. Więc – co chwila z radością wpadamy w koleiny banałów; mówiąc po prostu – zajmujemy się zwykłymi, mało istotnymi pierdołami …

  43. Gierymski napisał(a):

    @Tadziu po prostu tak się toczy okrągły stół. Można sięgnąc do przykładów medycznych. Jeżeli nie oczyści się na czas rany, to wtedy organizm zaczyna toczyc gangrena.Tako rzecze Zaratustra!

  44. Sensor napisał(a):

    @T.K. nie upadaj na duchu. Nie jest jeszcze tak źle z “polską bezkrwawą rewolucją”. Inni kończyli swoje rewolty w jeszcze gorszym stylu, np. Wielka Rewolucja Francuska.”Zjadała”, a właściwie gilotynowała własne dzieci. A jej wychowanek Napoleon Bonaparte zaprzeczył jej wszystkim ideałom. U nas jeszcze ideał nie sięgnął bruku.

  45. Tadeusz Kensy napisał(a):

    Tak, tak! Ale “poprawy” (oczywiście; oprócz tak istotnych, a i najważniejszych, sukcesów gospodarczych i społecznych) trzeba szukać dziś w potędze … słowa. Wprawdzie głośne (nawet) gadanie o tym lub owym niewiele dziś daje, bo “rządzą” instytucje, a media im służą i się podlizują, ale – nie gadanie jest jeszcze gorsze! Więc – nie usypiajmy ducha: ani w sobie, ani w narodzie! Gadajmy głośno, starając się też przy okazji, by było to choć trochę interesujące, logiczne, mądre i możliwie bliskie – prawdy!

  46. Tadeusz Kensy napisał(a):

    @Plęs tchórzliwie do mnie pisze na … blogu @Kwiatka, bo występując tam tylko jako komentator – czuje się bezkarny wobec wszystkich bzdur, jakie pisze! Ale – dla porządku; skopiuję i tu moją z blogu @Kwiatka @Plęsowi nader aktualną – odpowiedź: “Gdy przeczytałem dziś w Nowinach, co tym razem przepisał @Plęs ( z komunikatu IPN – zachęcam do sprawdzenia!) – złapałem się za głowę! Teraz swoich Paskudniku zaczynasz kopać? I za co? I dlaczego? Tylko z tego powodu, że okazałeś się w praktyce lepszym doraźnie od @Kwiatka narzędziem w rączkach tej naszej rzeszowskiej, prowincjonalnej Herodiady z IPN? Ale to sprawa między wami, nic mi do tego! Z tym, że Redaktorze @Plęsie – ja też jestem coś panu z tytułu ostatniego pańskiego komentarza (pisanego tchórzliwie na blogu @Kwiatka, a nie na pańskim) “winien”, i napiszę to – dla porządku – w punktach: 1. Jeśli pan jest w ogóle “czytaty” i ma tak dobre stosunki (znaczy: relacje) w IPN – to może zaspokoić swoją ciekawość, co do mojej autobiografii czytając relację złożoną właśnie przeze mnie w IPN jeszcze w grudniu 2009 r. Muszę przyznać, że sprawił mi przyjemność fakt, że fragmenty tej mojej relacji były przywoływane kilkakrotnie jako “źródła” w monumentalnym wydawnictwie IPN – V. tomie “NSZZ ‘Solidarność’”, o czym takie pismaki i tchórze jak pan mogą tylko przez całe życie marzyć. Oczywiście, ma pan szansę, by – jak pan to zwykle robi – co nieco odpisać z tego teraz jeszcze i podpisać własnym nazwiskiem, z tytułu czego “wierszówka” byłaby zagwarantowana. 2.Staram się pana rozumieć, gdy pisze, że mu “mój życiorys śmierdzi” – bo przecież takiemu tchórzliwemu komuszkowi śmierdzieć musi. Nie potrafiłbym sobie bowiem wyobrazić, by sam pan mógł kiedykolwiek rozumieć, że można mieć – tak jak ja mam – przez całe życie, mimo zmian i zawirowań, takie same poglądy. 3.Wątpię, by pan – wychowany na propagandzie Urbacha – to mógł w ogóle zrozumieć, ale – jak piszę jasno i wyraźnie, a nawet i wyjaśniam we wspominanej już wyżej relacji – nigdy nie “konspirowałem”, ani nie byłem w żadnym rzeszowskim “podziemiu”; bo te kierowane były faktycznie przez agentów SB, sprzedawczyków i ulegających im durniów. Byłem zawsze sobą, miałem własne poglądy, opinie i propozycje, które wyraźnie formułowałem i z których nawet i dziś mogę być dumnym. A to, czy były, i kiedy – przyjmowane, to już zupełnie inna sprawa. 4.Mam taki zwyczaj, że nie zmieniam ” w czasie” rodzaju prezentowanej zażyłości z przyjaciółmi i znajomymi, która była, bądź jest nadal – faktem. Wiem, że pod tym względem bywa różnie; niedawno czytałem “urzędowe” pismo pisane przez dzisiejszego urzędnika związkowego do … kolegi ze sprawy karnej, a nawet z … tej samej więziennej celi z połowy lat 80., w którym najczęściej powtarzającym się słowem jest: “Pan”, “Pana”, “Panu”, a ogólna wymowa jest taka, że g…. mu może pomóc! Więc – pozwól pan, panie Plęs, że zostanę w relacji z moimi kolegami “per” tak, jakimi one były i nadal są. I mogę tylko współczuć panu, że pańscy znajomi , jak tylko trochę pana poznają – szybko przechodzą na relację ( czego nie pochwalam, ale w tym przypadku rozumiem) “per” – na literę “ch”…”

  47. Syczek napisał(a):

    @T.K….moocne! Może “czerwona” młódź publicystyki zrozumie że nadal obowiązują słowa poety..”oj młodzieży, młodzieży! Cześć się starszym należy.”

  48. Scholastyka napisał(a):

    Wg Muszyńskiego postaw moralna „jest to proces wychowania i rozwijania w jednostce cech ułatwiających jej współżycie z innymi osobami, postawy mające na celu dobro innych ludzi i ogólny pożytek, aktywne doskonalenie siebie przez prace na rzecz społeczeństwa”. Jak wynika ze słów Pana Redaktora, jest Pan przeciwko takiej pozytywnej moralnie postawie krytykując tych którzy na rzecz tej moralności optują. Czyli jest Pan przeciwko wychowaniu i rozwijaniu w jednostce cech ułatwiających jej współżycie z innymi osobami, neguje Pan postawy mające na celu dobro innych ludzi i ogólny pożytek, aktywne doskonalenie siebie przez prace na rzecz społeczeństwa. To wobec takiej kwalifikacji pana poglądów powinien Pan podać rękę Nergalowi czy innemu sataniście w braterskim uścisku porozumienia.

  49. Magda napisał(a):

    erotyczny sen senatora…chyba redaktora

  50. This Site napisał(a):

    In the instances of need to have and crisis predicaments, you will study faxless on the internet pay day loans who have been presented. If ever the candidate do not repay this particular sum within thirty days days, he/she transforms lawfully liable because penalty.

  51. payday loans napisał(a):

    When loan a loan, professional post dated inspection has to continually be written on the name of interest company, which debits it on the due date. Software program for these student loans are very very simple and the actual process of acclaim is even quicker.

  52. zenonia 5 cheats napisał(a):

    Undeniably consider that which you said. Your favourite reason seemed to be on the net the easiest factor to take into account of. I say to you, I certainly get irked even as other people think about issues that they plainly do not realize about. You controlled to hit the nail upon the highest as well as defined out the whole thing without having side effect , other folks can take a signal. Will likely be back to get more. Thank you

  53. รถแบคโฮ napisał(a):

    Hi! I realize this is kind of off-topic however I needed to ask. Does managing a well-established website such as yours take a lot of work? I am brand new to running a blog however I do write in my diary on a daily basis. I’d like to start a blog so I can share my own experience and feelings online. Please let me know if you have any recommendations or tips for new aspiring bloggers. Thankyou!

Zostaw komentarz